Rzeczpospolita samorządowa. Premier nie jest od budowania wodociągów

Uczestnicy debaty o samorządzie uznali, że Rzeczypospolita będzie wielka wtedy, kiedy Małe Ojczyzny zyskają poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Niestety władza centralna coraz bardziej je narusza. – Rolą premiera nie jest budowanie wodociągów w gminie, tylko przekazanie pieniędzy na to, żeby one powstały – podkreślał prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając, że Polska zaczyna się w samorządzie.

Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel przypomniał, że Polacy już na początku zmiany ustrojowej zdecydowali, że ich ojczyzna ma być samorządowa. Wiceburmistrz Ochoty i wiceprzewodniczący Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Grzegorz Wysocki zaproponował wprowadzenie dnia referendalnego, kiedy to mieszkańcy sami decydowaliby w głosowaniu, jak rozstrzygnąć lokalne problemy: najlepszą datą byłby 4 czerwca.

Obecna władza o wszystkim chce decydować z Warszawy – wskazywał w trakcie debaty zorganizowanej w Muzeum Niepodległości niemal dokładnie w przeddzień 32 rocznicy pierwszych wolnych wyborów do samorzadu w Polsce Ireneusz Raś (poseł PSL, do Sejmu wszedł z listy Koalicji Obywatelskiej). – A z Warszawy wiele można zepsuć.

Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel dowodził, że nie potrzebuje rządowych programów tylko środków na zadania zlecone. Mieszkańcy wybrali go, chociaż nie jest z PiS, a w okręgu nowosądeckim do Sejmu partia władzy uzyskała wcześniej aż osiem z dziesięciu mandatów. To dowód, że wybory samorządowe rządzą się własnymi prawami. PiS nie umie jednak znieść porażki. Znajduje to wyraz w dzieleniu środków: licząca 3,5 tys mieszkańców gmina Rytro uzyskała ich z Nowego Ładu dwa razy więcej niż 85-tysięczny Nowy Sącz. Stąd brak możliwości planowania, niepewność i łatanie dziur.

Gdy jedni samorządowcy mają problemy z PiS u władzy, inni raczej z Platformą Obywatelską. Wiceburmistrz stołecznej Ochoty i wiceprezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Grzegorz Wysocki zauważył, że Warszawa ma 1,3 mld zł nadwyżki budżetowej. Ale tych pieniędzy nie ma w dzielnicach. W Sejmie znajduje się nowelizacja ustawy warszawskiej, którą wypracowali samorządowcy.

– Mam nadzieję, że trochę to miasto zdecentralizujecie – zwrócił się wiceburmistrz Wysocki do obecnych na sali parlamentarzystów. Projekt zakłada wzmocnienie dzielnic, przyznanie im kompetencji decyzyjnych. 

Jeśli nie można znieść “Janosikowego”, warto przynajmniej, by wprowadzić odpisy i żeby mieszkańcy mogli mieć chociaż satysfakcję, że odbierane ich miastu środki trafią tam, gdzie oni sami spędzają letnie urlopy, na przykład na Warmię i Mazury – argumentował Wysocki.

Dla poprawy codziennego komfortu pracy samorządu, przekładającego się na jakość życia mieszkańców, niezbędne okazać się mogą nieszablonowe rozwiązania. Jak udowadniał wiceburmistrz, po ewentualnym zniesieniu Karty Nauczyciela byłby w stanie dać podwyżki połowie nauczycieli na Ochocie. 

Grzegorz Wysocki upomniał się również o media lokalne: lokalne gazety i portale, które przechodzą trudny czas w pandemii, powinny pozyskiwać dotacje, aby mogły wypełniać swoją misję. Uznaje je za część “Rzeczpospolitej Samorządowej”, o której na spotkaniu mówili politycy. Podobnie jak Powszechny Samorząd Gospodarczy: ruch na rzecz jego powołania zainicjowali już Dariusz Grabowski i Jacek Czauderna.

Wójt Izabelina Dorota Zmarzlak oceniła, że samorządowi niezbędny pozostaje stały, stabilny i przewidywalny dochód, bez zmian reguł w trakcie roku budżetowego. Bez niego pozostaniemy skazani na klientyzm. – Nigdy nie było tyle polityki w samorządzie – przestrzegła. 

– Jak oddamy ludziom więcej władzy, pójdą za nami – przekonywała Dorota Zmarzlak. Alarmowała zarazem, że rzeczywistość polityczna staje się niezrozumiała dla polskiego obywatela i nad tym, by to zmienić, samorządowcy powinni pracować.  

Reprezentująca samorząd województwa mazowieckiego Aneta Gęsiarz-Krasucka przypomniała, że w gestii samorządów pozostaje 80 proc szpitali w kraju. Tymczasem nowo powstająca agencja ds. szpitali przeje tyle – jak się wyraziła – że z tych środków spłacić by się dało połowę ich długów. Grzegorz Wysocki ubolewał, że na zakusy władzy, zamierzającej szpitale odbierać, wielu samorządowych włodarzy reaguje tak, jakby chcieli mieć kłopot z głowy. Po prostu nie zamierzają o nie walczyć. Zestawił to z entuzjazmem zmian, towarzyszących przed laty wprowadzaniu samorządności w Polsce, w którym sam również uczestniczył. 

Politycy zaś składali również w trakcie debaty obietnice: prezes opozycyjnego PSL Władysław Kosiniak-Kamysz uznał za niezbędną nową ustawę o finansowaniu samorządu, zwolnienie prowadzonych przez samorząd inwestycji z VAT oraz subwencję pokrywającą w całości potrzeby szkolnictwa, do których teraz samorząd dokładać musi nawet 50 proc z własnych środków. 

Autor: Łukasz Perzyna / Relacja z portalu Warszawa i Okolice

Podobne wpisy