Poprzez współpracę można osiągać efekty

Z Robertem Raczyńskim, prezydentem Lubina, Przewodniczącym Bezpartyjnych i Samorządowców, rozmawia Łukasz Perzyna

-Jakie zakładane cele udało się osiągnąć Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjnych i Samorządowców przez rok jej działania?

-Udało nam się na początku przełamać liczne bariery, pobudzić aktywność społeczną i polityczną. Federacja jest owocem pewnych zjawisk społecznych, nam jako sojusznikom -myślę zarówno o Mazowieckiej Wspólnocie Samorządowej, jak o nas, Bezpartyjnych Samorządowcach w Dolnego Śląska -powiodło się zwłaszcza to, że chociaż wcześniej wójtowie czy burmistrzowie obawiali się władzy centralnej, to teraz myśmy pokazali, że poprzez współpracę można osiągać wspólne efekty. To olbrzymi sukces. Bezpartyjni samorządowcy doprowadzili do przełomu.

-To wybory samorządowe z 2018 r. potwierdziły potrzebę wspólnego działania? Czy ich logicznym następstwem okaże się osobna lista niezależnych w kolejnym głosowaniu?

-Rezultat wyborów sprzed trzech lat pokazał, że integracja samorządowców przynosi efekt. Z woli naszych wyborców mogą współrządzić w sejmiku regionalnym, mieć też własną reprezentację w samorządzie największego województwa -mazowieckiego, gdzie mandat sprawuje z MWS Konrad Rytel. Silne przedstawicielstwo -3 członków zarządu na 5 -bezpartyjni mają na Dolnym Śląsku. W ten sposób uzyskuje się wpływ na decyzje polityczne, dotyczące regionu.

-Wyborcy zwykle pytają o konkrety?

-Doskonałym przykładem, do czego niezależni przydają się w samorządzie, okazuje się powstrzymanie przez Mazowiecką Wspólnotę Samorządową szkodliwego projektu podziału Mazowsza na dwa województwa, lansowanego przez PiS. Akcja społeczna, informacyjna, jaką zorganizowała MWS wystarczyła, żeby o szkodliwym pomyśle przestano mówić. To samorządowcy niezależni zorganizowali sprzeciw społeczny, co okazało się niezbędne w sytuacji, gdy podział osłabiłby Mazowsze, a nie planowano nawet przeprowadzenia referendum. Aktywność obywateli zapobiegła złej zmianie.

-Pandemia stanowi dla samorządu dodatkowe wyzwanie, także dla bezpartyjnych?

-Obecna sytuacja, czyli nieumiejętność walki z pandemią, wynika z dezintegracji państwa -braku obecności samorządowców tam, gdzie zapadają dotyczące przeciwdziałania COVID-19 decyzje czy dopuszczania ich do wspólnych zadań. Tak naprawdę to my, samorządowcy, jesteśmy wykluczeni z walki z pandemią. Tak się dzieje, ponieważ nie mamy skutecznych do niej instrumentów: państwo a ściślej władze centralne nie przyznają się, że sobie nie radzą. Bo gdyby państwo to zrobiło, musiałoby się podzielić kompetencjami. Źle, gdy państwo okazuje się bezradne. Komunizm, jak pamiętamy, upadł dlatego, że nie był w stanie przeciwdziałać kolejnym, pojawiającym się kryzysom. Gdy spotykamy się z nowym wyzwaniem i niebezpieczeństwem, istotną rolę powinna odgrywać inicjatywa oddolna, bo to samorządowcy najlepiej znają problemy mieszkańców, których reprezentują. Mają do nich bliżej niż władza centralna.

Podobne wpisy