W dniu 10 marca 2021 roku odbyła się nadzwyczajna sesja rady gminy Baranów. Powodem zwołania sesji była informacja o projekcie tzw. rozporządzenia obszarowego rządu. Na radzie pojawili się przedstawiciele opozycji ogólnokrajowej reprezentowani przez wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego, wicemarszałka Senatu Michała Kamińskiego, posła Macieja Laska oraz Michała Kobosko. Województwo Mazowieckie reprezentował Marszałek Adam Struzik. Na radzie byli również obecni przedstawiciele lokalnej społeczności – Robert Pindor, przewodniczący rady społecznej przy CPK oraz Sylwester Osiński z Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Żyrardów. Dla przedstawicieli społecznych, największym problemem jest nie sama budowa, bo tym zajmują się politycy na szczeblu ogólnokrajowym, ale chaos informacyjny.

„Tu wszystko zaczęto od końca, bo osławiona firma Arup, która wybrała port komplementarny dla Warszawy w Radomiu, wskazała lokalizację pod CPK w Baranowie ponad trzy lata temu, a dopiero teraz trwają szczegółowe analizy i mamy przesuwanie tego lotniska 7 km w prawo albo w lewo. Badania środowiskowe, które Arup prowadzi za 32 mln zł, przypominają podchody harcerskie” – powiedział Robert Pindor.

„Na pewno popełniamy błędy i będziemy je popełniać, niezależnie od tego, jak profesjonalnie ta inwestycja będzie prowadzona – stwierdził obecny na spotkaniu prezes spółki CPK. – Wierzę, że ten projekt można przeprowadzić w taki sposób, by mieszkańcy nie czuli się ofiarami, tylko uczestnikami tego procesu.”

Pocieszający jest fakt, że Prezes CPK Mikołaj Wild zapewniał również, że wyceny gruntów przez niezależnych rzeczoznawców będą uczciwe. Jest to ważne ale jeszcze ważniejsza jest rzetelna informacja w odpowiednim czasie. Cały problem polega na tym, że zanim zaczęto wyceniać działki przeznaczone do zakupu, pozostawiono tysiące mieszkańców gmin Wiskitki, Teresin i Baranów ze spekulantami zajmującymi się handlem nieruchomościami. Rozporządzenie, które było powodem tej nadzwyczajnej sesji, powinno ukazać się równo z decyzją o umiejscowieniu CPK, która ukazała się 3 lata temu. Prawo pierwokupu ograniczyłoby próby zakupu ziemi od mniej poinformowanych mieszkańców w celu odsprzedaży jej pod przyszłe lotnisko. Powinna ukazać się też informacja jak będą wyceniane nieruchomości żeby mieszkańcy byli przekonani, że ich inwestycje wykonane w okresie od pierwszej informacji do wykupu będą zwrócone w 100%. Obecnie, mieszkańcy terenów wstrzymują popularne teraz i potrzebne inwestycje w panele fotowoltaiczne oraz docieplanie swoich domów, bo nie wiedzą czy ktoś im za to zapłaci w przypadku wysiedlenia. To samo dotyczy inwestycji w modernizację upraw i hodowli. Przez fakt wstrzymania inwestycji, lokalni rolnicy są mniej konkurencyjni w stosunku do rolników z innych części Polski i Europy. Podobna informacja na temat odszkodowań, powinna pojawić się w stosunku do inwestycji w drogi gminne i powiatowe, które od 3 lat nie są remontowane i nie powstają nowe.

Rozumiem, że politycy, którzy w większości zajmują się wyłącznie polityką, nie wiedzą jakie są problemy mieszkańców zainteresowanych gmin. Taką wiedzą posiadają bezpartyjni samorządowcy, którzy mieszkają tu na co dzień i nie chcą brać udziału w polityce ogólnokrajowej. Informacja powinna wędrować od dołu do góry a nie odwrotnie jak jest to teraz. Jakby partia rządząca zmieniła stosunek do samorządu i zaczęła słuchać głosu mieszkańców to popełniłaby o wiele mniej błędów, o których mówił Prezes Mikołaj Wild. W rozporządzeniu obok pierwokupu i blokady pozwoleń na budowę należy dodać informację jak będą wyceniane majątki mieszkańców oraz kiedy konkretnie nastąpi wypłata odszkodowań i wysiedlenie. Okres od wypłaty odszkodowania do ostatecznego wysiedlenia nie może być zbyt krótki. Nie da się w kilka miesięcy kupić odpowiedniej działki rolnej i odbudować gospodarstwa.

Adam Zieliński

MWS Żyrardów

 

Ostatnie wiadomości: